Dzisiaj fashion… Ciężko jest kupić w moim rozmiarze coś modnego, stylowego i zarazem zwracającego uwagę. Czy mówiłam już, że nienawidzę bezkształtnych worków? NIENAWIDZĘ i już! Nie posiadam w swoim portfolio wielu zdjęć w tematyce fashion z jedynego i najważniejszego powodu – styliści nie są jeszcze przygotowani do stylizowania babek w rozmiarze xl i powyżej. Smutne ale prawdziwe.
Karina Czapla, młoda ale jakże kreatywna stylistka i wizażystka w jednej osobie udowodniła, że jeżeli posiada się odrobinę fantazji to ubranie takiej puszystej kobiety nie wymaga wcale dużego wysiłku. Miałam tylko jedno wymaganie – ma być kobieco. Fotograf Nikodem Szymański w urokliwym miejscu – podkrakowskiej wsi sfotografował nasze fashionowe poczynania. Pomijając fakt komarów upierdliwych (to nawet za łagodne słowo) do granic możliwości, sesja przebiegła bardzo ale to bardzo sympatycznie:).
Pierwsza odsłona:
Czarne, koronkowe legginsy do tego czerwona bluzka zapinana na trzy guziki oraz rękawiczki koloru granatowego. Czerń i czerwień to moje dwa ulubione kolory, zawsze czuję się w nich dobrze. Długość bluzki hmm krótko, bardzo krótko – ale skoro miało być kobieco, to jest kobieco:)


Druga odsłona:
Fioletowe legginsy w połączeniu z białą koszulową bluzką. Całość dopełnia czerwony pasek na biodrach Odpowiedni krój w bluzce oraz nie zapięte wszystkie guziki, optycznie zaokrąglają biodra, podkreślają wcięcie w talii.


Odsłona trzecia:
Czarne koronkowe legginsy (te same co w pierwszej odsłonie) a do tego zwiewna sukienka z błyszczącą górą. Ponieważ chciałam przykryć ramiona, które zwracałyby uwagę, stylistka dobrała do tego celu granatowy szal.
Odsłona trzecia:
Czarne koronkowe legginsy (te same co w pierwszej odsłonie) a do tego zwiewna sukienka z błyszczącą górą. Ponieważ chciałam przykryć ramiona, które zwracałyby uwagę, stylistka dobrała do tego celu granatowy szal.

Gdybyście chcieli zobaczyć więcej stylizacji Kariny oraz zdjęć Nikodema – zapraszam do obejrzenia ich portfolio.

Leave a Reply